niedziela, 23 grudnia 2012

(Wataha Lata) od Verna

- Verna, masz piękne oczy.
Zawstydzona spojrzałam na Blacka.
-Dziękuję bardzo. Ty także.
-Chciałbym się coś Ciebie zapytać. Wiem że jest jeszcze za wcześnie ale chcesz być moją partnerką?
-Chciałabym jeszcze się nad tym zastanowić, ale odpowiem Ci w najbliższym czasie. Dobrze?
-Dobrze, Kochana.
Przytulił mnie.
-Ej, wiesz niedaleko jest coś co chcę Ci pokazać. Chodź szybko.
-Dobrze.
I zaczęłam biec, po chwili Black zrównał się ze mną.
Biegał szybciej niż ja, więc zaczęłam lecieć nad nim.
Śmialiśmy się przez cały czas.
Zatrzymaliśmy się przed...Właśnie co to właściwie było?
Black chyba zobaczył moje zdziwione spojrzenie, bo powiedział ze śmiechem:
-Verna, to jest Lustrzana Skała.
-Lustrzana Skała?
Powtórzyłam.
Wilk skinął głowę.
Podeszłam do skały, zaczęłam się jej przyglądać, nagle skała zaczęła ,,falować".
Zaskoczona podskoczyłam, i podeszłam bliżej Blacka
-Nie musisz się bać..
Przerwałam basiorowi
-Ej, nie boję się.
I razem się rozśmialiśmy.
Patrzyłam z uwagą na ,,Lustro" i zobaczyłam tam... Właśnie co tam zobaczyłam?
Zobaczyłam Bejala z inną wilczycą jak walczą, obraz się zmienił, tym razem była chyba wojna wszystko było w ogniu i w lodzie... Wszyscy ze sobą walczyli.
Z przerażeniem odskoczyłam.
Black popatrzył na mnie z przerażeniem, on też to zobaczył.
-Booże...
-Black trzeba coś z tym z robić....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz