piątek, 28 grudnia 2012

(Wataha Lata) od MonsterDream

Pewnej nocy, podczas pięknej pełni przewidziałem przyszłość. Widziałem tam, wielką walkę,
lecz nie miałem pojęcia kto kogo zaatakuje, ale widziałem dwie duże watachy . Z racji tego, że jestem samotny zacząłem zastanawiać się, co miała znaczyć moja wizja. Nie miałEm wokół siebie żadnego wilka, żyłem zupełnie sam. By wszystko przemyśleć wybrałem się na polowanie.
Gdy zlokoalizowałem już odpowiednią ofiarę ruszyłem do ataku. Musiałem ją długo obserwować by mój atak był skuteczny. Gdy wreszcie nadażyła sie okazja, rzuciłem się, wbiłem kły w szyję ofiary lecz ta zaczeła sie szarpać pomimo nacisko moich szczęk. Po chwili morderczej walki udało sie ją pokonać. Po obfitym posiłku udałem się na samotną wędrówkę. Po godzinie marszu na swojej drodze dostrzegłem poruszające sie istoty. Po chwili dostrzegłem, że jest to wataha wilków. Im bardziej zbliżaliśmy się do siebie tym bardziej docierała do mnie świadomość, że jestem na ich terytorium i że prawdopodobnie nie obejdzie się bez walki. Po chwili wilki zaczęły mnie okrązać, a samica alfa podeszła do mnie. Sprawdziły się moje obawy. Miałem małe szanse w walce z trzema wilkami. Najwidoczniej, to właśnie przwidziałem w mojej wizji, dlaczego tylko ja również byłem w jednej z watah? Walka toczyła się między mną, a samicą alfa, która jak już zdążyłem sie dowiedzieć zwała się Verna. Z racji tego, że jestem samcem i jestem silniejszy wygrałem walkę. Na moje szczęście reszta watahy miała przykaz, by nie wtrącać się w tą bitwę. Po chwili dostrzegłem, iż w tym stadzie są same samice, co wydawało sie bardzo dziwne. Po chwili rozmowy, rozeszliśmy się i wyruszyłem dalej w swą samotną wędrówkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz