Samica jeszcze trochę mnie pocieszała i zaproponowała zapoznanie się z resztą watahy wiosny:
-Cześć moja załogo - krzyczała do reszty.
-KIRA ! - wołała reszta.
-Umh cześć jestem Pezza - przedstawiłam się.
-Z Watahy Lata - dopowiedziałam.
-Cześć słyszeliśmy o tobie - odpowiedział mi nie znany samiec.
-Wiecie nie wiem czy nie uraziłam Deepa mojego przyjaciela strasznie na niego nawrzeszczałam może już polece - mówiłam.
-Jeżeli ci na nim zależy leć kochanie - mówiła Kira.
-To do zobaczenia -pożegnałam się grzecznie i odleciałam ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz