Obudziliśmy się dopiero późnym rankiem , widocznie poprzednie zdarzenia bardzo nas zmęczyły.
-Ej co tak śpisz. - zapytał się Konro
-Jestem trochę zmęczony -odpowiedziałem
Dziś czułem , że muszę powiedzieć im o tej jaskini co odnalazłem ostatnio.
Obudziłem Verne i razem Kondrakarem udaliśmy się do ostatnio odkrytej
jaskini była piękna, bluszcz pięknie wspinał się po ścianach groty ,
mech oplótł całą ziemię, a dzięki temu było bardzo miękko . Udaliśmy się w
głąb jaskini i pokazałem im mały wodospad z jeziorkiem. Grota była
jeszcze
piękniejsza niż ostatnio .
-Wow, co za jaskinia ? -zachwycał się Konro
-Wiem odkryłem ją przed atakiem na mnie
-Ona jest cudna. -powiedziała Verna
-Tak. - odrzekłem.
Po rozmowie udaliśmy się na łowy bo byliśmy głodni upolowaliśmy daniela
po czym wróciliśmy do watahy.
Bardzo kochałem Vernę nawet skoczył bym za nią w ogień , czułem , że to
będzie ten czas .Czas kiedy wreszcie po wielu przeciwnościach wyznam jej
swoją miłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz