Kiedy doszliśmy do naszej jaskini, z ulgą westchnęłam.
Jak dobrze być w domu. Weszłam do jaskini i od razu nasz feniks- Severus, z krzykiem wleciał mi na ramię. Nie było go kiedy się przeprowadzaliśmy, i trochę się o niego martwiłam, ale jak widać świetnie sobie radził bez nas. Prześlizgnęłam wzrokiem całą jaskinię, była nienaruszona, tylko gdzieniegdzie gdzie urzędował nasz pupil. Usiadłam w rogu jaskini- moim ulubionym miejscu. Kiedy podeszła do mnie z wysiłkiem nowa wilczyca, której w ogóle nie znam.
-Witaj Verno. Nie przedstawiłam się Tobie. Mam na imię Impressa Miss Nando. I chciałabym dołączyć do watahy.
-Witaj Imi. Oczywiście że możesz dołączyć. Widzę że z Nikitą się zaprzyjaźniłyście. -Uśmiechnęłam się.
-A tak. Jest naprawdę fajna... -Przerwała
-Dobrze już idź sobie .-zaśmiałam sie. Widać że wilczyca chciała gdzieś iść.
Wieczór, wszystkie wilki już kładły się spać. Nie wiadomo kiedy ale wpadłam o Objęcia Morfeusza wtulona w Niarka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz