poniedziałek, 11 lutego 2013

(Wataha Mroku) od Rose

       I już po wszystkim... Bejal nie żyje. Przecież jeszcze niedawno widziałam go, zamieniłam z nim parę słów. Trudno mi było się z tym pogodzić, choć tak naprawdę w ogóle go nie znałam. Wiedziałam jednak, że to było jedyne wyjście i także go atakowałam. Nie mogłam się poddać, każdemu wilkowi było z tym trudno. Parę razy udało mi się go porządnie zranić, ale ja też nie wyszłam bez skazy.
      Teraz leżałam zmęczona przy wejściu do jaskini, gdy z rozmyślań wyrwało mnie kolejne, być może ważne wydarzenie. Aoime, Impressa Miss Nando i Nikita zaczęły wypowiadać jakieś niezrozumiałe słowa. Później patrzyłam, jak zaczarowana i nie bardzo docierało do mnie, co widziałam. Imi mdleje, Nikita "wkłada" jakąś kulę w Bejala, Aoime mdleje i.... Alfa Ognia wraca do żywych. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, zamurowało mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz