poniedziałek, 11 lutego 2013

(Wataha Wiosny) -od Bejala

               Widać było po wszystkich wilkach, że są złe na mnie za moje gorzkie słowa. Dopiero teraz zrozumiałem moje zachowanie. Nie postąpiłem dobrze, a wręcz nagannie. Bądź co bądź jednak mnie uratowała… mimo wcześniejszego zabicia mnie. Spojrzałem jeszcze raz na resztę wilków. Patrzyły na mnie pytająco. Były ciekawe jak postąpię, jednak ja sam nie wiedziałem… Więc skierowałem szybko słowa ku wilkom:
 - Chciałem powiedzieć, że dziękuję za uratowanie mnie… i chciałem powiedzieć, że –zawahałem się nad powiedzeniem „najbardziej dziękuję Ao” szybko dokończyłem –że… możecie już wyruszyć w drogę powrotną do swoich jaskiń. Już nie zagraża wam niebezpieczeństwo.
               Wilki spojrzały na mnie z ulgą i odeszły. Tylko Verna stanęła obok mnie i ucałowała w policzek. Byłem zdziwiony jej zachowaniem, wytrzeszczyłem pytająco oczy w jej kierunku. Jednak ona nic nie odpowiedziała i ruszyła w kierunku pozostałych wilków z Watahy Lata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz